Jak widać z początkiem roku blog opanowała tematyka szeroko pojętego stylu życia. Początki roku dla mnie zawsze takie są – lubię podejmować wyzwania, planować sobie cele i ewaluować to co do tej pory udało mi się osiągnąć, a czego jeszcze mi brakuje. Stąd kolejny wpis z serii, tym razem trochę o studiach i czy warto je rozważyć. Być może, te kilkaset słów poniżej pomoże, zwłaszcza, że na naukę nigdy nie jest za późno! W tym miejscu również uspokajam - przepisy i miejsca z pewnością tu za jakiś czas powrócą ;)
Jaki jest ich cel?
Znów powtórzę coś, co pisałam już tu wcześniej. Bardzo
istotne jest zrozumienie w jakim celu dane studia podejmujemy. Czy mamy skonkretyzowany cel czy kierunek w
którym chcielibyśmy po nich iść? Czy przybliżą nas do tego co chcemy robić w
przyszłości? Nawet jeśli nie mamy konkretnych oczekiwań co do danych studiów,
warto byłoby choć trochę doprecyzować to, co chcemy po nich robić. To pomoże
nam o zadecydowaniu, które przedmioty musimy traktować poważniej, które mniej,
a co za tym idzie – wyspecjalizować się lepiej w tym, co naprawdę chcemy robić.
Co mogą Ci dać?
Studia mogą dać wiele i to w różnym rozumieniu. Z pewnością
wzbogacą posiadaną wiedzę, pomogą nabyć nowe umiejętności, ale myślę, że warto rozpatrywać
je w nieco szerszym aspekcie. Studia to moim zdaniem przede wszystkim – możliwości.
Niektóre wykłady mogą być bardzo nużące, niepotrzebne, albo zupełnie niepowiązane
z tym co studiujemy, ale będą też i takie, z których będziemy wychodzić bardzo
zainteresowani chętni do pogłębiania wiedzy w danym temacie. Pamiętajmy też, że
podczas studiów mamy do czynienia z wieloma specjalistami w swoich dziedzinach –
warto zatem dopytywać, dyskutować, prosić o listę lektur, które mogą pogłębić
wiedze w danej dziedzinie, no i oczywiście się nie krępować – robimy to
przecież dla siebie. Również przebywanie w towarzystwie osób, które zdecydowały
się na te same studia dużo wnosi – można pogłębić wzajemnie swoje
zainteresowania, bądź znaleźć kogoś, kto w studiach upatruje podobny do naszego
cel. Osiąganie go wspólnie i wzajemne inspirowanie się, również dużo wnosi.
Zastanów się, czy naprawdę są Ci potrzebne
Studia mogą uchodzić za jedyną drogę ku dobrej pracy i
lepszej przyszłości, ale czy koniecznie? Znam wiele osób, które wcale nie
potrzebowały studiować danej dziedziny, aby osiągnąć w niej bardzo dobry
poziom. Oczywiście – jest wiele zawodów, których bez studiów nie da się podjąć
(takie jak choćby lekarz czy psycholog), ale nie zawsze studia okazują się być
jedyną i słuszną drogą. Z drugiej jednak strony, studiując daną dziedzinę i
przykładając się do tego nawet w 50%, po kilku latach wychodzimy dużo bardziej
kompetentni w danej dziedzinie, niż miałoby to miejsce gdybyśmy zajmowali się
nią np. tylko i wyłącznie po pracy. Plus- jest wiele uczelni, których bez
posiadania podstawowych umiejętności ukończyć się nie da.
Podsumowując temat, może jeszcze dodam, że sama skończyłam kilka
kierunków (mam na koncie dwa tytuły technika, dwa tytuły licencjackie, tytuł
magisterski, dwa kierunki na studiach podyplomowych – jeden z nich w trakcie) i
choć w życiu zawodowym jedne przydają się bardziej, drugie mniej – żadnego z
nich nie żałuję. Nawet jeśli jakaś wiedza nie przydaje się w praktyce i nie ma
odzwierciedlenia w wynagrodzeniu, mimo wszystko gdybym miała szansę zadecydować
jeszcze raz – podjęłabym dokładnie takie same decyzje. No, może bardziej
przyłożyłabym się do doprecyzowania celu – wtedy nie musiałabym wracać do
niektórych tematów po latach, tak jak ma miejsce to teraz 😉
A jakie jest Wasze zdanie?

Komentarze
Prześlij komentarz