Chełmiec - kilka powodów dla których warto go zdobyć


Dziś trochę więcej o Chełmcu zaliczanym do najwyższych szczytów Gór Wałbrzyskich. Chełmiec to góra którą widzę praktycznie codziennie – góruje ona nad Wałbrzychem, w którym to załatwiam często sprawunki, więc gdy nie mam ochoty na dalsze przejażdżki a chcę zaznać trochę górskiego klimatu – wybieram się właśnie tam. Ostatnio udało mi się nawet przekonać do wyprawy znajomych z Wrocławia i wszyscy wspominamy naszą przeprawę bardzo dobrze. Było to również moje pierwsze podejście do Chełmca zimą, a jak to wyglądało możecie przekonać się na zdjęciach.

Co to za miejsce?


Góry Wałbrzyskie są zlokalizowane w Sudetach Środkowych. Graniczą z górami Sowimi, Kamiennymi, Pogórzem Wałbrzyskim i Bolkowskim. Długość tego pasma górskiego to 35 km. Zbudowane są ze skał osadowych (głównie piaskowców, zlepieńców i łupków).

Do najwyższego szczytu Gór Wałbrzyskich zaliczana jest Borowa (853 m n.p.m.) ale co ciekawe – to nie ona jest zaliczana do najwyższego szczytu wg klasyfikacji Korony Gór Polski. Najwyższym szczytem Gór Wałbrzyskich według KGP jest Chełmiec, niższy o zaledwie 2m. Dlaczego zatem został zaklasyfikowany jako najwyższy szczyt? Ponieważ…dokonano tu błędu pomiarowego uwzględniając w wysokości także wieżę, stąd całe to zamieszanie.

Do innych szczytów cieszących się popularnością wśród odwiedzających są Trójgarb, Kozioł, Wołowiec czy Mały Wołowiec.

Co można tu zobaczyć?

Tu skupię się głównie na wspomnianym w tytule wpisu Chełmcu – bowiem to tutaj najczęściej się wybieram planując wyprawę w Góry Wałbrzyskie. Na Chełmiec prowadzi kilka szlaków i wejść, jednak tym preferowanym prze ze mnie jest wejście od strony Szczawna Zdroju (od kompleksu Dworzysko). Z tego miejsca na szczyt prowadzi szlak czarny (bardzo długi), z możliwością zmiany na szlak żółty (co naprawdę polecam ze względu na to, że droga nim jest naprawdę dużo krótsza). Droga na górę jest początkowo bardzo łatwa – na początku nawet ciężko się zorientować, ze mamy do czynienia z górą – później jednak zaczyna się robić coraz bardziej stromo i można rzec nawet „dziko”, dlatego szlak ten nie jest polecany raczej rodzinom z dziećmi (choć nie powiem, widziałam tam dzieci nie raz). Droga na górę wymaga już nieco więcej kondycji i doświadczenia, a także wytrwałości (szlak czarny jest naprawdę długi), jednak myślę że jest to naprawdę idealne miejsce na długi spacer na łonie natury. Zimą także! Co prawda bywa ślisko i niebezpiecznie, ale buty górskie z dobrą przyczepnością mi w zupełności wystarczyły! Gdy już uda nam się dotrzeć na sam szczyt, na samej górze znajdują się 3 obiekty, których wątek trochę tu rozwinę.

Jednym z nich jest wieża widokowa zbudowana pod koniec XIX wieku, finansowana przez rodzinę Hochbergów. Wieża miała wysokość 22 metrów i była stylizowana na ruinę. Zbudowano ją aby uatrakcyjnić kuracjuszom pobyt w Szczawnie Zdroju, oraz zachęcić ich do aktywności. Przy wieży znajdowało się schronisko i gospoda. Po wojnie wieżę opuszczono i od tamtej pory niszczała. Powiem szczerze – nie jest ona zbyt piękna i nie wygląda dobrze. Wiele razy pod zdjęciami, które zamieszczałam w Internecie czytałam komentarze typu: „co to za szkaradztwo”, jednak jak dla mnie ma ona swój urok. Mogę nawet się pokusić o stwierdzenie, że o równie brzydką wieżę trudno, więc warto tu przybyć choćby po to by ją zobaczyć!

Będąc na szczycie, zauważymy tu również nadajniki, a tu warto wspomnieć o ty że… to właśnie na Chełmcu znajdowały się nadajniki zagłuszające radio Wolna Europa. Anteny znajdowały się na drewnianych masztach wokół budynku zagrodzonego podwójnym osiatkowanym płotem.  Do dziś zachowały się resztki słupów betonowych ogrodzenia a także betonowe postumenty odciągów anten.

Ostatnim obiektem wybijającym się na szczycie jest krzyż milenijny o wysokości 45 metrów zbudowany w 2000 roku. Nocą jest oświetlony reflektorami, więc jest bardzo dobrze widoczny. Od 2001 roku prowadzi do niego Droga Trudu Górniczego. Wokół budowy samego krzyża było bardzo dużo kontrowersji, sfinansowany został ze zbiórki wiernych a do dziś wokół niego odbywają się mszy polowe czy lokalne pielgrzymki. Poniżej zdjęcia wieży i krzyża (z wiosny ponieważ zimą szczyt był bardzo zamglony i wspomnianych obiektów, niestety nie było widać zbyt dobrze).




Moje doświadczenia

Przy wycieczce na Chełmiec polecam także połączenie go z wizytą w Parku Zdrojowym (więcej w tym wpisie), wizytą w Zamku Książ, Stadninie czy Palmiarni . Jak już wspomniałam, Chełmiec zdobywam zazwyczaj w tej sam sposób zaczynając wędrówkę ze Szczawna Zdroju (od strony Dworzyska). Nieopodal znajduje się tam parking gdzie bezpiecznie można zostawić pojazd.

Jeżeli macie ochotę coś zjeść, polecam znajdującą się nieopodal parkingu Restaurację Babinicz (bardzo mi bliską z pewnych względów😉), w Parku Zdrojowym znajdują się także kawiarnie gdzie również można odetchnąć i odpocząć. 

Wycieczka na Chełmiec to coś dla wielbicieli dzikich i nieokiełznanych szlaków, tak więc jeżeli lubicie tego typu spacery nieco bardziej wymagające, jest to zdecydowanie miejsce godne polecenia. Jak wspomniałam na wstępie – Chełmiec można zdobyć również zimą, tak więc jeżeli nie macie w tej kwestii większego doświadczenia, to zdecydowanie polecam! Na zachętę jeszcze parę zdjęć, może pomogą w podjęciu decyzji czy warto ;)







Komentarze