Wiosna to ten czas, kiedy wszystko wraca do życia i znów chce się żyć! Zatem dziś idąc tym tropem, dziś trochę o nauce języków obcych. Podjęłam ten temat, bo sama podejmowałam naukę wielu języków i nauka tylko kilku z nich zakończyła się jako takim sukcesem. Podam tu też konkretny przykład: języki, które moim zdaniem opanowałam w stopniu dobrym i zadowalającym to angielski i japoński - bo to im poświęciłam najwięcej czasu. Znam też w miarę dobrze niemiecki i trochę holenderski, obecnie uczę się czeskiego. Ale jak już dodam, że wcześniej uczyłam się koreańskiego, włoskiego, francuskiego, czeskiego, rosyjskiego i słowackiego – zaczynamy widzieć pewien dysonans. Języków których nie udało mi się opanować jest znacznie więcej od tych, których nauka zakończyła się jako takim sukcesem. Zarówno nowy rok jak i początek wiosny, to dla mnie czas kolejnych językowych obietnic, dlatego postanowiłam się podzielić najcenniejszymi według mnie wskazówkami.
Postaw sobie cel
Niby oczywiste, a jednak nie. Sama pamiętam jak uczyłam się
języka myśląc – chcę go umieć! Ale z czasem ciężko było wytrwać, w
postanowieniu które ciężko było zmierzyć. Chcę umieć, ale do jakiego stopnia? Po co? Jak zaobserwować czy robię postępy czy
nie? Czy nauczenie się na pamięć 100000 słów oznacza, że coś umiem? No właśnie
– ważny w tym wszystkim jest cel. Inaczej wyglądała będzie nauka języka gdy
chcemy pracować w obsłudze klienta w branży elektronicznej, inaczej gdy chcemy w danym kraju po prostu
funkcjonować. Mogłabym tak mnożyć przykłady bez końca. Opanowanie całej
encyklopedii może być jakimś wyczynem, ale po co nam znajomość słów których
prawdopodobnie nigdy nie użyjemy?
Myślę, że dobrym rozwiązaniem jest obranie jakiejś
dziedziny, wtedy łatwiej będzie nam tę naukę ukierunkować. Z czasem może i
nauczymy się wszystkiego, ale po co zakładać taki cel od początku, zwłaszcza że
będzie trudny do zrealizowania? Postawmy sobie taki cel, który będziemy w
stanie zrealizować. Przyłóżmy się do tego, bo od tego zależy tak naprawdę nasz
sukces.
Ćwicz i korzystaj z każdej okazji
Kolejna oczywistość, ale jakby się tak dłużej nad tym
zastanowić… Sama wiem po sobie, że czasami łatwiej jest mi napisać coś po
polsku czy angielsku zamiast wysilać się w innym języku (zwłaszcza, jeśli druga
strona zna któryś z tych wymienionych), ale to na dłuższą metę bardzo
rozleniwia. Dlatego zachęcam do używania języka przy każdej okazji. Nawet jeśli
na początku znacie niewiele słów i gramatyka nieco kuleje – nie powinno Was to
w żaden sposób zniechęcać. Najwyżej, ktoś Was parę razy poprawi i w końcu
zapamiętacie. Dobrym sposobem jest nawiązywanie kontaktów z osobami, które ten
język dobrze znają (np. jest ich językiem ojczystym), szukanie okazji typu
spotkania tematyczne, czytanie artykułów i pisanie pod nimi komentarzy w danym
języku.. opcji jest naprawdę mnóstwo i można to zrobić nawet nie wychodząc z
domu!
Znajdź coś co podtrzyma zainteresowanie
To moim zdaniem chyba jeden z najważniejszych aspektów,
jeśli chodzi o naukę języka obcych. Czasami jest tak, że zaczynamy się uczyć,
opanujemy wszystkie lekcje z podręcznika, zakończymy kurs językowy z oceną
bardzo dobrą…a później długie nic. Jakoś tak się składa, że w pracy go nie
używamy, ze znajomymi w sumie też nie, no i w tym przypadku nie ma innej opcji
– prędzej czy później ta wiedza ucieknie, a nam pozostanie to nieprzyjemne
uczucie zmarnowania czasu i energii na coś, z czego nic nie wyszło. Najlepszym
rozwiązaniem jest oczywiście utrzymywanie kontaktu z innymi osobami
posługującymi się danym językiem, ale nie jest to jedyne rozwiązanie. Do moich
sprawdzonych sposobów na podtrzymanie kontaktu z językiem, jest czytanie
artykułów branżowych w danym języku (o tym co mnie w danym momencie
interesuje), czytanie wiadomości (i porównywanie narracji między jednym krajem
a drugim), oglądanie seriali i filmów, słuchanie muzyki (i tłumaczenie tekstów
piosenek ze słuchu), szukanie przepisów na znane mi dania… Myślę, że każdy z
nas jest w stanie jest znaleźć coś takiego, zwłaszcza ze obecnie naprawdę nie
jest to takie trudne.
W ramach podsumowania, myślę, że wartym wspomnienia jest to,
że na początku przygody z danym językiem warto rozważyć pomoc kogoś, kto się na
tym zna. Można pójść na studia, można zapisać się na kurs. Początki są trudne i
wymagają od nas bardzo dużo uwagi, dlatego lepiej jest zacząć pod okiem kogoś,
kto skoryguje nasze początkowe błędy i ukierunkuje nas we właściwym kierunku.

Komentarze
Prześlij komentarz