Dziś kolejny wpis o górach – jak nietrudno się domyślić, to właśnie je uwielbiam odwiedzać najczęściej w wolnym czasie. Dziś trochę więcej o Górach Stołowych, położonych w łańcuchu Sudetów Środkowych. Uwielbiane przez turystów, ze względu na swoje charakterystyczne ukształtowanie, a także piękne widoki. Zachodnia część Gór Stołowych leży na terenie Czech, gdzie również możemy podziwiać podobne skały (więcej o nich w tym wpisie).
Co to za
miejsce?
Góry Stołowe zbudowane są z płyt (z górnokredowych piaskowców cisowych) ułożonych poziomo – stąd zawdzięczają swoją nazwę, „płaskie jak stół”. Inna teoria dotycząca nazwy samych gór, mówi o obiedzie, który został wydany na Szczelińcu na cześć ówczesnego króla (XIX w.). Biesiada miała ponoć miejsce na kamieniu płaskim jak stół i podobno to właśnie dlatego tak je nazwano. Co do nazwy, jasności nie ma, więc każdy z nas może wybrać wersję, która nam bardziej odpowiada.
Warto wspomnieć,
że budowa płytowa tego pasma jest dość unikalna – bowiem, gór tego typu jest w
Europie bardzo niewiele. Liczne szczeliny i spękania czynią to miejsce idealnym
dla takich zwierząt jak nietoperze. Lubiane są również przez różne rzadkie
gatunki ptaków, takie jak puchacz czy bocian czarny.
Szczeliniec
Wielki jest najwyższą górą tego pasma (919 m.n.p.m.) i znajduje się on na
liście Korony Gór Polski, co z pewnością przyczynia się w pewnym stopniu do ich
popularności wśród turystów. Na sam szczyt wiodą metalowe schody a na samym
szczycie jest barierka, więc nie musimy się przejmować, że spadniemy.
Co można tu zobaczyć?
Wspomnę na
wstępie, że Góry Stołowe odwiedzałam w celu zdobycia wspomnianego Szczelińca,
więc opis będzie dotyczył tej właśnie trasy. Góry Stołowe kały podobnie jak we
wspomnianym wcześniej Adršpach, przybierają tu rozmaite kształty i tu również
polecam samemu zgadywać z czym mamy do czynienia, a później sprawdzić sobie w
przewodniku czy byliśmy bliscy prawdy czy też nie 😉 Do zwiedzania udostępniane są tu dwa rezerwaty – Błędne
Skały i Szczeliniec Wielki. Jest to również jedyny park w Polsce, gdzie
szczególnej ochronie podlega przyroda nieożywiona.
Trasa w
rezerwacie Szczeliniec Wielki jest jednostronna, więc musimy podążać w wyznaczonym
kierunku, aby z nikim innym przy okazji się nie zderzyć 😉 Formacje skalne są tu naprawdę piękne, a na sam Szczeliniec prowadzą
wykute kamienne schody oraz kładki, które ułatwiają przejście między skałami i
dają nieco odpocząć od wchodzenia i schodzenia. Dużo jest też różnych
zakamarków, oraz miejsc ze wspaniałymi widokami, gdzie można przysiąść i
podziwiać to co przed nami.
Moje
doświadczenia
Ja w góry
wybrałam się oczywiście samochodem, na szczęście nie byłam kierowcą, bo droga z
Wałbrzycha… jest dość nieciekawa. Można podjechać praktycznie pod sam rezerwat
i zostawić samochód nieopodal. Niestety, parkingi są czynne dopiero od 9:00,
więc warto pospieszyć się wyruszając z niego, aby nie spotkać rzeszy innych
turystów. Sam szlak w rezerwacie Szczeliniec Wielki jest bardzo dobrze
oznaczony, zatem nie musimy się martwić, że gdzieś się zgubimy.
Co do gastronomii
– to co wszędzie, ale jeżeli zapomnicie własnego prowiantu to nie zginiecie 😉
Góry te polecam, chyba moje ulubione ze względu na to, że przejście nie jest aż tak wymagające, szlaki są bardzo dobrze oznaczone i sama wędrówka zajmuje ok. 2 godziny (oczywiście to zależy od tempa i skąd zaczynacie, ale idzie zorganizować to w ten sposób😉).








Polecam wizytę w mglisty, pochmurny dzień. Widoki wtedy są niezapomniane.
OdpowiedzUsuńTak się składa, że uwielbiam takie dni, ale nie myślałam o tym miejscu w tym kontekście. Dziękuję za polecenie, z pewnością się tam wybiorę w któryś z takich dni :)
UsuńWarto, zwłaszcza Błędne Skały. Wtedy czuć kryjącą się tam moc ;-)
UsuńDzięki za rady jeszcze raz w takim razie 🥰 ja naprawdę uwielbiam takie klimaty więc na pewno nie odpuszczę ☺️
Usuń