Dziś jeden z tych wpisów, który myślałam, że nigdy nie powstanie. Jeszcze z 3 lata temu gdy ktoś mówił mi o bieganiu, zbywałam go, żyjąc w przekonaniu, że to jednak nie dla mnie. Dziś, jest to jedna z najważniejszych aktywności w moim życiu, dająca mi wiele wytchnienia i siły do stawiana się wszelkim przeciwnościom. Jak to się stało, że się w końcu udało? O tym poniżej.
Korzyści z biegania
Na sam początek jednak, chciałabym rozwinąć temat korzyści
które dla nas płyną z biegania. Jak każda inna aktywność, bieganie jest bardzo
korzystne dla naszego zdrowia. Obniża ryzyko zachorowania na cukrzycę, wzmacnia
i utrzymuje sprawnym układ mięśniowo-szkieletowy, również zapobiega problemom z
nadciśnieniem, cholesterolem czy chorobom naczyniowo sercowym. Jak widać, jest
tego sporo. Bieganie pomaga również się wyciszyć i skoncentrować na wykonywanym
wysiłku – co również obniża ryzyko stresu. Może jeszcze warto dodać, że
bieganie wpływa korzystnie na utratę masy ciała i ogólne modelowanie sylwetki? 😊
Jak zacząć?
No, to nie było dla mnie proste. Jestem osobą, która przez
sporą część swojego życia stroniła od jakiejkolwiek aktywności fizycznej, więc
początki nie były łatwe. Podchodziłam do tego z kilkanaście razy, a udało się w
końcu gdy zaczęłam z darmową apką na smartfonie. Przekonało mnie to, że
pierwsze treningi składały się z kilku minut marszu i dosłownie dwóch minut
biegu. Z czasem czas treningu, częstotliwość biegu i przerwy marszowe starały
się coraz krótsze, jednak działo się to stopniowo i powoli, więc nie było to aż
tak męczące. Po 4 miesiącach doszłam do biegów 60 minutowych (bez przerw!), nie
zauważając zbyt dużego obciążenia z treningu na trening. Myślę, że jest to
dobra metoda dla osób, które chcą zacząć przygodę z bieganiem. Warto również
zaopatrzyć się w dobre słuchawki i posłuchać w tym czasie muzyki, mi jest z tym
o wiele raźniej!
Polecam też poświęcić trochę czasu na wybranie odpowiedniej
trasy – przejść się w okolicy, popatrzeć gdzie biegałoby się najlepiej, z
jakim terenem mamy do czynienia (las, wzniesienia, nierówne podłoże), tak aby
nie zaskoczyć się w niemiły sposób podczas biegu.
O czym pamiętać?
Oczywiste, ale powtórzę – o rozciąganiu przed i po treningu
przede wszystkim! To jedyny sposób, aby zapobiec kontuzjom i nie wyrządzić
sobie krzywdy. Kolejną rzeczą są dobrze dobrane buty i strój odpowiedni do
warunków atmosferycznych. Trzecią rzeczą o której warto wspomnieć to zdecydowanie
odpowiednie rozłożenie treningów. Ja nie jestem zbyt aktywna w pracy (praca
siedząca), zatem dla mnie trening biegowy co drugi dzień jest najbardziej
optymalnym rozwiązaniem. Na sam koniec, wspomnę o jeszcze jednym często
pomijanym aspekcie – nic na siłę! Masz ochotę odpocząć? – zrób to. Jeżeli
bieganie ma się stać zmorą, albo słabszy dzień ma się odbić niekorzystnie na
samym treningu i Twoim samopoczuciu to zdecydowanie lepiej sobie odpuścić.
Moje doświadczenia
Jedyne co mogę powiedzieć to to, że bieganie dla mnie to remedium na stres. Po bieganiu wszystko wydaje się bardziej klarowne i nie odbija się na mnie negatywnie (jak przedtem). Jest to również czas dla mnie samej, kiedy mogę pobyć w swoim towarzystwie i przemyśleć ważne dla mnie sprawy. Jak wspomniałam na początku, zawsze myślałam że to nie dla mnie, a jednak – okazało się że jest to dziś moja ulubiona aktywność dająca mi najwięcej satysfakcji pośród innych! Bieganie nie jest również zbyt wymagające – wystarczy wybrać trasę ubrać dres i tyle.
Bieg przed pracą, daje mi również dużo energii na
przetrwanie dnia (zwłaszcza w poniedziałki), i daje poczucie, że choć jest
wcześnie, ja już zdążyłam coś fajnego zrobić. A Wy? Biegacie, czy jednak
uważacie, że to jednak nie dla Was? 😉
Ps. Zdjęcia które możecie tu oglądać, to zdjęcia z części Książańskiego Parku Krajobrazowego - w którym to biegać lubię najbardziej.





Bardzo mądry i ciekawy post, aż nabrałam ochoty, żeby teraz wyjść na dwór i się przebiec 😄
OdpowiedzUsuńAle miło! Zwłaszcza, że Ty masz wspaniałe widoki na wyciągnięcie ręki! Jak się uda, podziel się wrażeniami no i oczywiście zdjęciami ❤️
UsuńJa póki co jestem w fazie "bieganie nie jest dla mnie". ;D Zdecydowanie wolę ćwiczenia na macie i jogę. Ale tą darmową apką mnie zainteresowałaś, pamiętasz może nazwę? ♥
OdpowiedzUsuńOj, ja też byłam długo w tej fazie także doskonale rozumiem! Nazwa apki to start running/ zacznij biegać 😉 Jedyne co jeszcze mogę poradzić to może poczekać aż śnieg stopnieje / przestanie być ślisko, niestety ostatnio i mnie to pokonało 😂
UsuńDzięki! Cel na przyszły rok - zacząć biegać! :D
UsuńŁatwo może nie być, się naprawdę warto spróbować. Ja dzięki bieganiu naprawdę dużo zyskałam i uspokoiłam nieco wciąż galopujące myśli ☺️
Usuń