Słowem wstępu


   Do pisania bloga podchodziłam już kilka razy. Nie były do tej pory to próby udane, jednak jak widać wciąż jest coś co wydaje mi się w tym interesujące i nadal chcę próbować. Początkowo nie byłam do tego za chętna, jednak po skonsultowaniu się ze znajomymi (wielu z nich było na tak), postanowiłam spróbować po raz kolejny. Odkąd swój wolny czas zaczęłam poświęcać robieniu zdjęć, wciąż przyświecała mi myśl, że warto zrobić dla nich więcej przestrzeni. Działam w mediach społecznościowych publikując swoje prace dość aktywnie, jednak od dłuższego czasu czuję, że może czas spróbować czegoś innego. Stąd Zdjęciami Pisane i kolejna próba zmierzenia się z pisaniem bloga.

Kim jestem? 

Kobietą zbliżającą się do 30tki mieszkającą w małej miejscowości na dolnym śląsku. Mieszkam  w pobliżu łąk, lasów i Zamku Książ. Jestem osobą pogodną i lubiącą się śmiać, ze skłonnością do zanurzania się myślami w swoim świecie. W wolnym czasie czytam, spaceruję, chodzę po górach    i jak nietrudno się domyślić – robię zdjęcia.

Fotografią zajmuję się amatorsko

Póki co jeszcze nie zdecydowałam się na obranie ścieżki zawodowej w tym kierunku. Uważam,  że potrzebuję w tym wymiarze jeszcze więcej praktyki, a może i też odwagi? Zdjęcia zawsze były dla mnie próbą uchwycenia rzeczywistości – tego co w danym momencie porusza, jest dla mnie ważne albo po prostu mi się podoba. Łażenie z aparatem tu i tam, póki co sprawia mi ogromną frajdę, a być może ten blog stanie się jeszcze dodatkową motywacją by robić w tym temacie więcej?

Nie piszę dużo na co dzień

W porządku -  piszę maile, komunikuję się w pracy i w życiu, ale mam tu na myśli inną formę pisania. Początkowo moje wpisy mogą być niezgrabne i chaotyczne, ale - praktyka czyni mistrza.  

Z czasem na pewno będzie lepiej, gdy tak naprawdę przypomnę sobie o co w tym całym pisaniu chodzi (i przypomnę sobie, kiedy stawiać przecinki, a kiedy kropki).

O czym będę tu pisać?

Na chwilę obecną idea jest taka, aby ten blog stał się rozwinięciem tego co próbuję uchwycić na zdjęciach. Fajnie byłoby połączyć tu wszystko – zamiłowanie do refleksji, dzielenia się pięknymi widokami, wskazówkami dotyczących odwiedzanych miejsc a także – od czasu do czasu tym co robię w kuchni i w wolnym czasie.  Jak widać zróżnicowanie tematyczne jest dość duże, więc na tę chwilę sama nie jestem pewna czego będzie tu najwięcej i przede wszystkim - o czym najlepiej będzie się pisało. Z czasem się okaże.

Jak często będą pojawiały się wpisy?


Chciałabym móc powiedzieć, że sumiennie co tydzień będę wrzucała tu coś nowego, ale czy starczy  mi do tego czasu i zapału? Tego nie wiem, ale nie chciałabym by przyjemność z pisania przerodziła się  w przymus tworzenia – zatem umówmy się wstępnie, że raz na dwa tygodnie coś nowego tu znajdziecie.

  Wstęp mam już za sobą, w takim razie biorę się do wybierania zdjęć i tematów na kolejne wpisy.  Za jakiś czas będziemy w stanie wspólnie zrewidować, czy idea bloga pozostała ta sama, czy jednak coś w tej kwestii uległo zmianie.

  Ps. Dziękuję za przebrnięcie ze mną przez ten wpis! Nie znoszę wstępów. Je zresztą powinno pisać się na końcu, ale cóż – blogosfera rządzi się innymi prawami.




Komentarze

Prześlij komentarz