Dziś o miejscu może mało znanym, jednak niezwykle urokliwym. Miejsce to jest idealne dla lubiących spacery po lasach, podziwianie leśnej przyrody, bądź – dla kogoś kto ma ochotę uciec od miejskiego zgiełku. Najwyższa z gór tego pasma (Skalnik 927 m.n.p.m.), być może nie porywa pod względem widoków jakie może zaoferować (szczyt znajduje się w lesie), jednak myślę, że warto tu zajrzeć – bez względu na to czy obecnie zdobywacie szczyty Korony Gór Polski, czy nie (Skalnik znajduje się na liście).
Co to za miejsce?
Rudawy Janowickie to pasmo górskie położone we wschodniej części Sudetów Zachodnich. Nazwa tego pasma również jest nie przypadkowa, bowiem – wschodnia jego część jest sformułowana ze skał metamorficznych (łupki, dolomity), które obfitują w różne rudy. Znajdziemy tu również wiele formacji skalnych (Skalny Most, Piec), i skałek zbudowanych z różnych materiałów (np. gnejsy czy zlepieńce).
Same Rudawy obfitują w dość rozbudowaną sieć szlaków turystycznych (głównie sieci połączone ze Skalnikiem). Choć Skalnik z pewnością jest ważnym punktem dla osób zdobywających Koronę Gór Polski, warto również odwiedzić Krzyżyną Górę (654 m) i Sokolik (642 m). To tam bowiem znajdują się charakterystyczne punkty widokowe (aby na nie wejść trzeba pokonać wykute w skale stopnie i metalowe schody), skąd można podziwiać Karkonosze. Sokolik znany jest również z tzw. „laserów”, na które poluje wielu fotografów (w tym i ja). Wschody słońca przy dużej mgle, są tu naprawdę zjawiskowe, a przebijające się światło tworzy iluzję „laserów”, stąd i nazwa.
Co można tam zobaczyć?
Warto również wspomnieć o ruinach zamku Bolczów, który jest również znanym miejscem wśród turystów odwiedzających Rudawy Janowickie. Został on zbudowany poprzez wykorzystanie ukształtowania terenu (mury dobudowano do skalnych filarów) i choć obecnie są tu tylko ruiny, uchodzi on za jeden z najciekawszych tego typu obiektów w okolicy.
Rudawy to nie tylko góry – znajdują się tu również Kolorowe
Jeziorka. W XVII wieku wydobywano tu piryt (który przerabiano później na kwas
siarkowy). W XX w. zaprzestano wydobycia, jednak gdy woda wypełniła
pokopalniane wyrobiska, do głosu doszła natura. Wyrobiska zabarwiły się na
różne kolory (purpurowy, błękitny, żółty i czarny), a wpływ na kolor miał skład
chemiczny poszczególnych ścian. O tym miejscu pewnie jeszcze tu napiszę, więc
nie rozpisuję się aż nadto.
Z Rudaw nie jest daleko do Jeleniej Góry i chyba to miejsce polecałabym, jeśli w planie wycieczki chcielibyście uwzględnić postój i coś dobrego zjeść.
Moje doświadczenia
Rudawy Janowickie to jedne z pierwszych gór w których byłam jeszcze jako dziecko, więc moje odczucia co do nich mogą być trochę nad wyrost 😉 Uwielbiam tu spacerować, las jest dla mnie tu bardziej pełen magii, a widok na Śnieżkę jest jednym z najpiękniejszych. Z miejsca gdzie mieszkam, nie mam tu aż tak daleko, zatem nie jestem w stanie doradzić ani noclegu, ani jedzenia. Jedyne co mogę doradzić to zwiedzenie tego miejsca i przekonanie się, czy zdjęcia tu zamieszczone oddają w pełni jego urok czy też nie 😉
Znacie to miejsce, czy jednak nie? ;)









Komentarze
Prześlij komentarz